Przewijarka do tkanin – z licznikiem czy bez?

Mój wujek jest wspaniałą osobą, ale ma jedną „przypadłość”, która utrudnia mu życie. Mianowicie: nie lubi i nie korzysta z Internetu. Dlatego, gdy cokolwiek trzeba w ten sposób załatwić prosi mnie o pomoc. A że ja nie potrafię wujkowi odmówić, zawsze w czymś ciekawym uczestniczę i czegoś ciekawego się dowiem.

Za ile można kupić przewijarkę do tkanin?

przewijarki tkaninTym razem, wujek poprosił mnie bym wystawiła na sprzedaż starą przewijarkę do tkanin z jego zakładu. Zmieniał wyposażenie swojej hali i przy okazji kupna nowego sprzętu, chciał sprzedać stary. Oczywiście miał rację, bo spokojnie można było małym nakładem pracy to zrobić. Stara przewijarka musiała być coś warta, choć nie miałam pojęcia ile. Zasiadłam przed komputerem i zaczęłam przeglądać przewijarki tkanin. Jak się za chwilę okazało takie urządzenia są nie tylko do tkanin, ale też do folii, pianek czy siatek. Poznałam ceny nawijarek i, w miarę, zorientowałam się w liczbach. Zapytałam wujka, z którego roku jest zakup, i zrobiłam zdjęcia. Znalazłam najpopularniejsze portale ogłoszeniowe i wstawiłam ogłoszenie. Potem wiedząc już czego mam szukać, zaczęłam rozglądać się za nowymi. Ponieważ zakup nowego nawijarki nie jest aż tak kosztowny, nie chciałam szukać daleko od domu, bo wtedy transport mógłby przekroczyć wartość produktu. Znalazłam sklep, w którym za dość niską cenę znalazłam przewijarkę z licznikiem. Miała kółka i właściwie na drugi dzień wujek mógł już ją mieć. Miała regulowaną wysokość platformy i duży udźwig, wysokość wujek mógł wybrać już sobie sam, dopasowując ją do potrzeb.

Zadzwoniłam do niego, przekazałam mu informację i kilka godzin później finalizowaliśmy transakcję. Nie potrafię się złościć na niego, że prosi mnie o pomoc. Pamiętam ciągle, gdy ja jego o pomoc prosiłam. Było tak, gdy odpadło mi koło od roweru, jak miałam pięć lat czy gdy udawał świętego mikołaja. Teraz mogę się odwdzięczyć.